10 przyczyn spadku mocy w aucie

Samochód nie słabnie bez powodu: albo zatankowałeś kiepskie paliwo, albo coś się popsuło, albo silnik po prostu już się zużył. Wyjaśniamy, gdzie szukać źródeł problemu i z jakimi wydatkami będzie się to wiązało

  • Problem z układem wtryskowym to często spadek mocy i dymienie na czarno
  • Spadek mocy silnika to z reguły zadanie dla mechanika, ale zdarzają się i takie sytuacje, gdy nawet najlepszy fachowiec nie pomoże
  • Paliwo premium zwłaszcza w przypadku diesla może nieco opóźnić starzenie się końcówek wtryskiwaczy, co przekłada się na moc silnika

Na początek ważne zastrzeżenie: spadek mocy spadkowi mocy nierówny. Najłatwiej rozpoznać problem, gdy tzw. kopa zaczyna brakować nagle – samochód najpierw jedzie normalnie, by w jednej chwili osłabnąć i przestać reagować na polecenia wydawane prawym pedałem. W takiej sytuacji często na zestawie zegarów zapala się kontrolka awarii silnika, z wydechu może zacząć lecieć dym o „niezdrowym” zabarwieniu. Samochód niekiedy się „krztusi”, przerywa, ogólnie nie chce jechać dalej. Takie zjawisko powinien zauważyć nawet największy laik – sprawa jest prosta, następny krok to wizyta w warsztacie. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele: od awarii któregoś z czujników (np. położenia wałka rozrządu w silniku benzynowym), przez nieszczelność w dolocie (silniki z turbo) aż po koniec żywota turbiny.

Inaczej jest wówczas, gdy moc danej jednostki napędowej spada powoli, ale stopniowo. W takim wypadku – zwłaszcza gdy ktoś danym samochodem jeździ często i na dodatek nie zawsze wykorzystuje pełny potencjał silnika – usterkę wyłapać znacznie trudniej. Samochód niby jeździ normalnie, ale jakoś tak... niechętnie. Pewną wskazówką może być np. stopniowo rosnące zapotrzebowanie na paliwo. Przyczyn takiego stanu rzeczy też może być wiele: od zapchanego nagarem i błotem olejowym kolektora ssącego, przez zabrudzenie przepływomierza i sondy lambda, aż po zużycie wtryskiwaczy, pierścieni, tłoków oraz gładzi.

Są też jednak i takie elementy, które w początkowej fazie zużycia obniżają moc jedynie nieznacznie, by na koniec „zamulić” samochód niemal w jednej chwili – będzie to np. sonda lambda, która – jeśli jest lekko zabrudzona – podaje jedynie lekko „zaokrąglone” odczyty, ale w pewnej chwili wywiesza białą flagę i przestaje działać całkowicie. Centralka nie wie, jak ma dawkować paliwo, silnik traci moc i przechodzi w tryb awaryjny.

Osobną kwestię stanowi zasilanie. Po pierwsze, tankowanie paliwa kiepskiej jakości zawsze będzie miało przełożenie na spadek mocy – będzie on tym większy, im bardziej wysilony jest dany silnik. Dotyczy zarówno silników benzynowych, jak i wysokoprężnych. Dodatkowo jazda na paliwie z niejasnego źródła niemal na pewno odbije się negatywnie na kluczowych podzespołach silnika, i to z reguły dość szybko.

Po drugie, zasilanie LPG. Większość instalacji z wtryskiem gazu w fazie lotnej ma negatywny wpływ na moc silnika, a spadki są tym większe, im bardziej rozregulowana i niezadbana jest instalacja. Spadek mocy nie dotyczy w zasadzie tylko jednostek z instalacją najnowszej generacji, czyli tych wykorzystujących wtrysk gazu w fazie ciekłej. Sęk w tym, że są to układy dość drogie – koszt montażu w czterocylindrowym silniku z wtryskiem pośrednim zaczyna się od ok. 5000 zł. Czyli coś głównie dla tych, którzy dużo jeżdżą.

Jak sprawdzić, ile mocy „zostało” w danym samochodzie? To proste: pojechać na hamownię. I nie mówimy tu, co jasne, o sytuacji, gdy coś ewidentnie się popsuło i samochód ma problem z ruszeniem z miejsca – w takim wypadku pomiar jest całkowicie pozbawiony sensu. Co innego, gdy kierowca ma wrażenie stopniowego spadku mocy – pomiar na hamowni może potwierdzić lub rozwiać wątpliwości. Dobra wiadomość: doświadczony mechanik będzie mógł na podstawie samej diagnostyki komputerowej silnika często trafnie wytypować przyczynę problemu.

W galerii przedstawiamy zbiór usterek najczęściej mających wpływ na obniżenie mocy silnika. Podajemy też – w dużym przybliżeniu – koszt wyeliminowania wybranych usterek. Niech moc będzie z wami.


Popularne komentarze (45)

No photo
~qw : Mam stare auto z 1.8T 180KM od nowości czyli gdy je kupiłem w salonie w 2001r. Olej i filtry co 10 tys km wymieniane i mój silnik ma kłopoty z napinaczem łańcucha rozrządu wałka wydechowego i jakoś po przejechaniu 285 tys km u mnie ten problem jeszcze nie wystąpił. Jak dbasz tk masz, Teraz są interwały olejowe Long Life c 30 - 40 tys km a to jest zabójstwo silnika, po 100 tys km zaczynają się wtedy problemy... (żona ma Megane II też od nowosci 1.5 dCi i przy Long Life po 90 tys km obróciła się panewka..... silnik do remontu)
14 sty 12:17 | ocena: 68%
Liczba głosów:16
68%
100%
Zgłoś oceń: -1 +1
No photo
~LS400 : A mój samochód całkiem stracił moc, bo nie ma w nim paliwa, bo nie mam kasy, bo wszystko wydałem na OC.
14 sty 12:55 | ocena: 87%
Liczba głosów:33
87%
100%
Zgłoś oceń: -1 +1
No photo
~Olaf do ~cactus: Powodzenia i szerokiej drogi, jak będziesz ten filtr wymieniał co 30.000 km. To tak samo, jak z zalecanymi wymianami oleju co 20-30 tys km. Pierwsze i drugie, to skrajna głupota i łatwowierność niemających pojęcia o temacie użytkowników samochodów. Filtr paliwa zmienia się max co 12.000 km, w przeciwnym razie raczej nie ma co liczyć na długowieczność wtryskiwaczy i pompy.
14 sty 10:24 | ocena: 100%
Liczba głosów:23
43%
100%
Zgłoś oceń: -1 +1

Wpisz komentarz

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo


Twój podpis

Redakcja poleca