Odszedł Szaya

Krzysztof Szaya Szaykowski foto: Roman Dębecki / Auto Świat
45077e34-284a-4b1b-b7e3-a9e036d6370e 0

Kolejna w ostatnich dniach smutna wiadomość: zmarł Krzysztof Szaykowski znany jako Szaya. Człowiek – legenda, pasjonat motoryzacji i wszystkiego, co jeździ.

Od lat współpracował z Automobilklubem Rzemieślnik, gdzie prowadził sekcję młodych – był dla nich nauczycielem, guru w sprawach motoryzacji, budował z nimi słynne „szayowozy" – skrzyżowanie gokarta z wyścigówką.

Kibice Rajdu Barbórka rozgrywanego w Warszawie na początku grudnia znają go z oryginalnej konferansjerki podczas Kryterium Asów na ul. Karowej. Szaya przez wiele lat był komentatorem, opowiadał anegdoty o zawodnikach i ich maszynach, a nawet naśladował odgłosy różnych samochodów wyścigowych.

Szaya wiele lat temu jeździł rozklekotaną „Dekawką", a potem przesiadł się do ogromnego, czerwonego Cadillaca. Pasowali do siebie – i auto, i kierowca – jak ulał.

Krzysztof Szaya Szaykowski - Roman Dębecki / Auto Świat
4 ]]>

Tam gdzie teraz jest, zapewne prowadzi jakąś imprezę motoryzacyjną, lub konkurs, opowiada pikantne anegdoty, albo naśladuje odgłosy bolidu Formuły 1 na starcie. Jowialny, dowcipny, życzliwy. Po prostu Szaya.

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Redakcja poleca