Po Szanghaju i Frankfurcie pora na Poznań: Skoda Vision E

W ciągu najbliższych siedmiu lat pojawi się aż 10 nowych elektrycznych modeli Skody. Ich zapowiedzią jest charakterystyczny koncept Vision E, który czeska marka pokazała podczas Poznań Motor Show.

  • Do 2025 roku Skoda zamierza zaprezentować aż 10 nowych modeli elektrycznych
  • Pokazany w Poznaniu Vision E to zapowiedź całej gamy nowych samochodów Skody
  • Publiczność w Poznaniu jest jedną z pierwszych na świecie, która może obejrzeć nowy koncept Skody

Skoda twierdzi, że publiczność odwiedzająca tegoroczną edycję Poznań Motor Show jest jedną z pierwszych na świecie, która ma okazję zobaczyć najnowszy koncept, czyli Vision E (samochód wcześniej pokazywano m.in. w Szanghaju czy we Frankfurcie). Ten zupełnie nowy pojazd stanowi zapowiedź zbliżających się premier czeskiej marki. Skoda zapowiada bowiem aż 10 nowych elektrycznych samochodów. Pojawią się na rynku w ciągu kilku najbliższych lat. Listę premier zaplanowano aż do 2025 roku.

Skoda jeszcze nie zdradza, które z rozwiązań zastosowanych w koncepcie pozostanie jedynie fantazją projektantów. Czy będą to charakterystycznie otwierane przeciwległe pary drzwi, osobny ekran dla pasażera z przodu czy też brak tradycyjnego słupka B? Bez wątpienia jednak będzie można liczyć na dalszy rozwój cyfrowego kokpitu, indukcyjnego ładowania smartfonów, usług internetowych czy sterowania głosem i gestem. Spodziewać się można również napędu na cztery koła. Osobną kwestią pozostaje, jak mocne jednostki napędowe będą zasilać przygotowywane modele.

W Vision E trudno narzekać na brak mocy. Inżynierowie Skody zastosowali dwa silniki elektryczne o mocy 306 KM. Czeski producent obiecuje zasięg aż 500 km i prędkość maksymalną 180 km/h. Jest zatem szansa przejechać Polskę wzdłuż czy wszerz jedynie z jedną przerwą na ładowanie akumulatorów.

W trakcie podróży Vision E kierowca może skorzystać z funkcji jazdy autonomicznej. W Skodzie wykorzystano system jazdy trzeciego stopnia, co oznacza, że pojazd będzie samodzielnie zmieniać pasy ruchu, przyspieszać czy hamować. Od kierowcy wymagana jest jednak obserwacja drogi, by w razie potrzeby przejął kontrolę.

Nie dziwi zatem, że w samochodzie zastosowano dodatkowe zabezpieczenie: system śledzenia gałek ocznych człowieka za kierownicą. A to nie wszystko. Vision E może także monitorować rytm serca kierowcy. W razie jakichkolwiek niepokojących objawów co do zdrowia człowieka za kierownicą samochód może zwolnić.

Na koniec warto wspomnieć o jednym: Vision E to całkiem spory samochód. Pod względem wymiarów jest porównywalny z modelem Kodiaq. Mierzy bowiem 4.66 m długości (nieco krótszy od Kodiaqq), aż 1,92 m szerokości (szerszy) i 1,95 m wysokości (znacznie wyższy). Vision E ma także większy rozstaw osi (2,85 m), co ma przełożenie na ogromne wnętrze. Jest zatem co podziwiać.


Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Redakcja poleca