Toyota: do 2025 roku wszystkie modele będą zelektryfikowane

Za 7 lat, w 2025 roku wszystkie model Toyoty będą dostępne w wersji hybrydowej, wodorowej lub elektrycznej.

Strategia koncernu zakłada, że w 2030 roku Toyota sprzeda na całym świecie 5,5 miliona zelektryfikowanych samochodów, w tym aż milion – bezemisyjnych, a więc z napędem wodorowym lub czysto elektrycznym. Dotyczy to marki Toyota oraz Lexusa.

Oczywiście ten plan nie zakłada wycofania tradycyjnych napędów – silników benzynowych i wysokoprężnych, będą one oferowane nadal, lecz w każdym modelu samochodu ze znaczkiem Toyoty lub Lexusa co najmniej jeden wariant będzie albo elektryczny, albo hybrydowy.

Toyota zapowiada wprowadzenie do oferty po 2020 roku dziesięciu samochodów elektrycznych. Co ciekawe, pierwsze modele trafią na rynek chiński, a następnie do Japonii, Indii oraz do USA i Europy. W tym samym czasie pojawią się modele osobowe i użytkowe z napędem wodorowym (ogniwa paliwowe). Napęd wodorowy nie oznacza zasilania silnika wodorem – w ogniwach paliwowych wodór w wyniku reakcji chemicznej zamieniany jest na prąd, ciepło i parę wodną. Prąd powstały z wodoru zasila silnik lub silniki elektryczne, które napędzają auto.

Toyota Mirai - Toyota / Auto Świat

Wraz z rozwojem produkcji „zelektryfikowanych" aut Toyota będzie rozbudowywała fabryki nowoczesnych, wydajnych baterii, a także stacje recyclingu zużytych baterii.

Hybrydowa historia Toyoty ma już ponad 20 lat. W 1997 r. odbyła się premiera rynkowa pierwszego modelu hybrydowego – Priusa.

W 2012 r. zadebiutował Prius Plug-In Hybrid (możliwość ładowania baterii ze zwykłego gniazdka 230 V).

W 2014 r. pojawił się pierwszy model Toyoty z ogniwami wodorowymi – Mirai. Początkowo sprzedawany był tylko w Japonii, później trafił także do USA, kilku krajów Europy, wkrótce pojawi się w Chinach i w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

W ciągu ostatnich 20 lat Toyota sprzedała na całym świecie 11 milionów pojazdów hybrydowych, elektrycznych i wodorowych.


Popularne komentarze (14)

No photo
~JPS : Mam hybrydę Toyoty w garażu. I jest to ostatni pojazd będący hybrydą i ostatnia Toyota jaką kupiliśmy. To jest nieprawdopodobne "G-no" będące skrzyżowaniem "Trabanta" i tramwaju. Paskudztwo fatalnie się prowadzące, z zawieszeniem przeznaczonym tylko na gładziutkie dróżki osiedlowe (Większa prędkość generuje spalanie w okolicach 15 litrów, wycie silnika i niestabilność pojazdu) o tandetnym wnętrzu z wiecznie "wyjącą lub zdychającą" tzw. bezstopniową skrzynią biegów, fotelami gorszymi niż w "Maluchu" i najgorszym GPS-em jaki znam. Dla mnie to symbol tandety i wciskania klientom kitu. Taki wóz drabiniasty skrzyżowany ze smartfonem! Dodam jeszcze, że napęd hybrydowy kosztuje około 35 tyś więcej a pozwala zaoszczędzić raptem 1 litr na 100 kilometrów. Zupełnie nieopłacalne i ohydne paskudztwo! Koszty serwisu w Toyocie to muzyczka przyszłości bo któż będzie chciał naprawiać takie paskudztwo!
24 gru 17 17:33 | ocena: 100%
Liczba głosów:16
37%
100%
Zgłoś oceń: -1 +1
No photo
~Hary z Tybetu : Pytanie ile trzeba emitować każdego dnia aby produkować akumulatory do tych "cudów ekologii"
21 gru 17 20:46 | ocena: 83%
Liczba głosów:12
83%
100%
Zgłoś oceń: -1 +1
No photo
~T : Niech zrobia elektryka w koncu bo az wstyd ze maja takie niby doswiadczenie w hybrydach a elektryka nie moga stworzyc. Hybryda im przypadkiem wyszla u klepia. Elektryka ma hyundai, opel, nissan, renault, zaraz kia za pare miesiecy
21 gru 17 13:40 | ocena: 62%
Liczba głosów:8
62%
100%
Zgłoś oceń: -1 +1

Wpisz komentarz

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo


Twój podpis

Redakcja poleca