Kombi z dużym kufrem i benzyniakiem

wróć do komentowanego artykułu
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo


Twój podpis
No photo
~Seba : Wszystkie zżera rdza w tym wieku, maja po 400 tyś nalatane i 80% klepane. Takie realia. Tylko 20% z tych aut pochodzi z polskich salonów i ma prawdziwe przebiegi. Ale jeśli ktoś 15 lat temu wydał oszczędności życia na mowę auto za gotówkę to tera go nie sprzedaje za grosze. Taka prawda.
9 wrz 19:31 | ocena: 83%
Liczba głosów:24
83%
100%
Zgłoś oceń: -1 +1
No photo
~Kapusta : Najlepsze wg. mnie Renault. Dlaczego -najładniejsze, najświeższe, ogromna przestrzeń ładunkowa, choć nie największa spośród konkurencji, najbardziej wygodne zawieszenie, najoszczędniejszy silnik i jeżeli ktoś się decyduje -na prawdę niezawodny automat. Super cena za powiedzmy "młody" samochód, Peugeot 307 w wersji z osobnymi fotelami z tyłu to BAJKA! Benzyniak 2.0 PANCERNY i do LPG idealny również z automatem pracuje świetnie, po lifcie lepsze egzemplarze. Opel -przyznajmy, że to archaiczny samochód beznadziejne benzyniaki i gnijące progi. Ford -genialne prowadzenie, 1.6 słaby do kombiaka, lepszy 1.8 lub 2.0 ale wszystkie te silniki są paliwożerne tak bardzo jak V6. Wiem, bo jeździłem 1.6 w hatchbacku. Skoda -chyba każdy wie, że Niemiec w kombi, szczególnie pełnoletni lub nastoletni ma tyle najechane, że się w głowie nie mieści, trumna na kołach.
13 wrz 08:43
Liczba głosów:0
0%
0%
Zgłoś oceń: -1 +1
No photo
~maciek35 : To jest 15 letni gruz. Daleko im do praktyczności a co dopiero niezawodności.
9 wrz 18:22 | ocena: 50%
Liczba głosów:26
50%
100%
Zgłoś oceń: -1 +1
No photo
~KK : Z poniższych mamy 2 woły robocze - octavia i astra - ale znalezienie ich w stanie nadających się do jazdy z przebigiem poniżej 300 tyś graniczy z cudem. Pozostałe 2 francuzy, te co zostały to albo są pozlepiane z kilku albo jeździły tylko do serwisu... dlatego mogą mieć niski przebieg. Nawet jak się nie psują to części eksploatacyje lecą szybciej niż w przypadku astry czy octavi i są o wiele wiele droższe...
Za 10 tyś nie da się kupić dobrego samochodu klasy C lub D. Jeden serwis będzie kosztował tyle co połowa samochodu. Ale cóż... Powodzenia
9 wrz 19:59 | ocena: 100%
Liczba głosów:34
35%
100%
Zgłoś oceń: -1 +1
No photo
~p. : do mnie przemawia tylko większy Citroen C5 model po liftingu
10 wrz 14:46
Liczba głosów:0
0%
0%
Zgłoś oceń: -1 +1
No photo
~Tomussns : Witam Zawsze mnie zastanawia dlaczego w polskich portalach testowane są kilku-, kilkunastoletnie samochody. W tym przypadku auta, które trzeba wyremontowac po zakupie. Nie wierzę, że te auta są w idealnym stanie, aby je polecać, jako bezpieczne auto dla rodziny. W każdym normalnym kraju testuje się samochody nowe, bo ludzi poprostu na nie stać. Szkoda, że tak wygląda polska rzeczywistość Pozdrawiam
9 wrz 19:40 | ocena: 87%
Liczba głosów:63
87%
100%
Zgłoś oceń: -1 +1
No photo
~pawłowski : Ja ostatnio z kombi przerzuciłem się na SUVy. Większy komfort jazdy jak dla mnie. Pożyczałem ostatnio w Panek z Toyoty i byłem bardzo zadowolony i z komfortu i z możliwości.
10 wrz 12:22 | ocena: 100%
Liczba głosów:7
28%
100%
Zgłoś oceń: -1 +1
No photo
~klakson : Z tej plejady tych "byczych" bagażników polecam Opla Astrę II ale z silnikiem 1.7DTI. Moja Astra pali max 6,5 litra, na trasie przy oszczędnej jezdzie 5 litrów. Auto pojemne i tanie w serwisie. Moje pudełko ma już 14 lat i leci. Przebieg 270 tys i żadnych większych napraw. Za 8-10 tys można już coś znalezć.
10 wrz 11:14 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
75%
100%
Zgłoś oceń: -1 +1
Lech Łasica : Miałem kilka samochodów typu kombi. Niewątpliwie sa wygodne-np. przy przewozeniu róznych przedmiotów czy tez przy załadunku. sedany to nieporozumienie w stosunku do nich. Ale wg mojego doswiadczenia/30-ty samochód aktualnie/- znacznie lepszym rozwiązaniem sa Vany czy jak kto woli MPV. Jezdzę takim, łóżko 2,o m długosci przewozę przy wszystkich zamknietych drzwiach, pralka, zmywarka , 1,5 m3 drewna kominkowego równiez wchodzi. Tylne siedzenia z podłoga bagaznika tworza absolutnie płasna powieżchnie. 2 rowery wchodzą, itd. MPV nazywa sie KIa Carens 2 i z 2007 r. kosztuje 10 tys zł w genialnym , 140 KM dieslu. Samochodu nie naprawiam od daty zakupu w 2014 r. wogóle. zawieszenie pancerne, silnik pancerny, karoseria bez rdzy/11 lat!/, Kazdemu polecam-wyjatkowa jakosc koreańska . Wczesniej jeżdziłem Mitsu. Outlanderem za 120 tys zł/nówka/- nikomu nie polecam/ tragiczny silnik 2,0 DiD na pompowtryskach z Niemiec.
te samochody z tego okresu 2002-2010 były robione na ca 20 lat jazdy. dzisiejsze na 5 lat ! Samochód jest bardzo szybki i wygląda jakby dopiero opuscił fabryke! Polebam tym, którym marzy sie niemiecki złom typu VW,Audi, czy BMW. Wszystko to naprawiałem- Kia nie naprawiałem jeszcze!
10 wrz 08:33 | ocena: 75%
Liczba głosów:16
75%
100%
Zgłoś oceń: -1 +1
No photo
~Clio : Także mam Renault od nowości i ma 300 tys przejechane i spisuje sie super. Tani w utrzymaniu. A miałem auto z grupy VW Octavia I kombi. Super pakowne i dynamiczne auto ale ogrom rzeczy drobnych ktore cuagle byly do naprawy to szok. A to szyby el kaput a to centralny a to zamek a to regulacja fotela widocznie bul wczezniej mocno uzywany i trafilem na taki egzemplarz. Każde auto ma i posiada usterki. Kazde uzywane auto chyba ze ma zie od nowosci i jest jeden kierowca. To zalezy od kierowcy jak dba tam ma a potem sie pozbywa.
10 wrz 09:46 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
100%
Zgłoś oceń: -1 +1

Redakcja poleca