Peugeot 308 1.2 PureTech 130 - Nowy wzorzec bezawaryjności?

Peugeot 308 z trzycylindrowym doładowanym benzyniakiem w ciągu 14 miesięcy intensywnej eksploatacji przejechał ponad 100 000 km. Samochód nigdy nie odmówił posłuszeństwa, a warsztat z powodu drobnej usterki odwiedził tylko raz.

Test Peugeota 308 1.2 PureTech umówiliśmy na rok z założeniem, że w tym czasie pokonamy 100 000 km. Żeby zrealizować to dość ambitne zadanie, ponad 30 kierowców użytkowało auto. Poruszali się nim zarówno w mieście, jak i przede wszystkim na dalekich trasach. Po półrocznym okresie eksploatacji zorientowaliśmy się, że europejskie wojaże i weekendowe wypady w Polskę to za mało, by pokonać w 12 miesięcy zakładany dystans. Dlatego postanowiliśmy przyspieszyć i jesienią 2016 roku poddaliśmy 308 intensywnej próbie jazdy non stop na dystansie 25 tys. km.

Test rozpoczął się w momencie, gdy licznik auta wskazywał 45 tys. km. Do tego czasu samochód odwiedzał warsztat jedynie podczas rutynowych przeglądów, na których nie stwierdzono żadnych usterek – przy przebiegu 23 tys. km na naszą prośbę wgrano jedynie nowe oprogramowanie systemu multimedialnego, który kilka razy się zawiesił.

Peugeot 308 1.2 PureTech 130 - ekstremalna próba

Przed próbą jazdy non stop wykonano przegląd, podczas którego oprócz standardowych czynności wymieniono przednie opony i wycieraczkę szyby czołowej. Nasze jazdy „308-ką” non stop (silnik wyłączaliśmy jedynie w czasie tankowania) po autostradach na odcinku Warszawa–Toruń–Warszawa po 9 dniach zakończyły się sukcesem. W trakcie intensywnej jazdy uzyskaliśmy średnią prędkość 125 km/h i spalanie 8,2 l/100 km.

Przegląd wykonany po tej próbie (przebieg 71 tys. km) nie wykazał żadnych niesprawności. Konieczna była jedynie wymiana tylnych opon (w aucie od nowości), gdyż starł się ich bieżnik, a jazda autostradowa przyczyniła się do ich wyząbkowania. Do osiągnięcia 100 000 km auto było już normalnie eksploatowane. Przy przebiegu 87 500 km zapaliła się kontrolka silnika. Po podjechaniu do ASO skasowano jedynie błąd czujnika układu rozrządu. Problem nigdy więcej już nie wystąpił. Gdy licznik wskazał 92 300 km, musieliśmy dolać oleju (0,5 l).

Niespełna 3 tys. km później Peugeot przeszedł rutynowy przegląd, podczas którego oprócz standardowych czynności wymieniono tarcze i klocki hamulcowe (drgania na kierownicy w trakcie hamowania). Użytkownicy pod koniec testu zauważyli, że sprzęgło przestało płynnie działać, choć nie ślizgało się, a z okolic tylnych lewych drzwi dochodziły trzaski. Wymienione klocki hamulcowe do końca testu denerwowały kierowców piszczeniem.

Peugeot 308 1.2 PureTech 130 - to nam się podoba

Znakomita dynamika, niskie zużycie paliwa (europejskie wojaże: 6,8 l/100 km), precyzyjna skrzynia, przyjemne prowadzenie, dobry komfort, pojemny kufer, rozsądna cena.

Peugeot 308 1.2 PureTech 130 - to nam się nie podoba

Na nierównościach głośna praca tylnego zawieszenia i nerwowe zachowanie, zawieszający się system multimedialny, skrzypienia fotela kierowcy.

Peugeot 308 1.2 PureTech 130 - nasza ocena

To, że 308 podczas testu 100 000 km nigdy nie odmówiło posłuszeństwa, jest sukcesem, także to, że jego podzespoły (z wyjątkiem sprzęgła) po takim przebiegu nadal są w świetnym stanie, ma duże znaczenie. Czy je polubiliśmy? Kierowcy chwalili dynamikę, prowadzenie i komfort. Narzekali zaś na małą kierownicę i zachowanie się tylnej osi na nierównościach.

Silnik: typ/cylindry/zawory t.benz./R3/12
Pojemnośc skokowa 1199 cm3
Moc maksymalna 130 KM/5500 obr./min.
Maks. moment. obrotowy 230 Nm/1750 obr./min.
Prędkość maksymlana 207 km/h
Przyspieszenie 0-50/0-100 km/h 3,6 s/9,6 s
Elastyczność 60-100/80-120 km/h 6,6 s (4. bieg)/12,1 s (6. bieg)
Kałas w kabinie przy 50/100/130 km/h 57 dB/64 dB/68 dB
Hamowanie ze 100 km/h 37,8 (zimne)/37,2 (gorące)
Skrzynia biegów/napęd ręczna 6b/przedni
Średnie spalanie testowe 6,3 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa/zasięg 53 l/840 km
Pojemność bagażnika 398-1206 l
Długość/szerokość, wysokość 4253/1804/1457 mm
Rozstaw osi 2620 mm
Opony testowanego egz. 205/55 R16
Masa własna/ładowność 1228/522 kg
Średnica zawracania 10,7 m
Hamowanie ze 100 km/h (zimne/gorące) 37,8/27,2 m
Cena podst. testowanej wersji Style 77 600 zł
Gwarancja mechaniczna/perforacyjna 2 lata/12 lat
Przeglądy okresowe co 25 tys. km/rok
Cena testowanego egzemplarza 84 450 zł


Popularne komentarze (39)

No photo
~NoNieMoge do ~Mat: Dużo jeździsz, choć to Twoja sprawa, ja co prawda mam prawo jazdy od 5 lat i od początku jeżdżę Citroenem C4 1.4 benzyna. Ja jeżdżę 10 tys rocznie i też nic się nie dzieje, żadnej awarii. Rodzice od zawsze jeżdżą Francuzami, tata ma od nowości Citroena C5 II generacji 2.0 HDI + automat-chyba nigdy nie jeździłeś tym samochodem. Wytukł go jak jeździł do pracy do Austrii. Samochód ma chyba 10 lat i ponad pół miliona kilometrów i możesz mi nie wierzyć, ale jedyna awaria to wymiana turbosprężarki jakieś 2 lata temu. Automat działa, silnik też, spalanie oleju nie występuje... Mama zaś jeździ parę lat Peugeotem 206 i też się nic nie dzieje. A poczekaj jeszcze trochę i Twój niemiec zacznie rdzewieć a TDI posypię się jak popiół na głowę... Ja 4 lata temu miałem obcierkę drzwi -dość dużą i do tego pory nie zrobione a i grama rdzy nie wyszło. PSA GÓRĄ~~!!!!
8 cze 08:38 | ocena: 72%
Liczba głosów:11
72%
100%
Zgłoś oceń: -1 +1
No photo
~Mat do ~Greg: Citroen C4 Picasso był z 2010 roku, Berlingo z 2009, więc wyprodukowane w 21 wieku. Takimi jeździłem. Koledzy w pracy mieli to samo padło, tylko w hatchbackach(C4), kilka sztuk w firmie, wszystkie truchła sprzedali, a ze starych aut zostawili tylko KIĘ. Chyba ta KIA jest naprawdę dobrym jakościowo samochodem, bo oni robią duże przebiegi, nie gigantyczne, ale duże. W 3 lata około 300tys km. Przypomniało mi się, że jeździłem jeszcze Renault Clio z 2009,przyjemne auto z wyglądu, ale nie jeździ tak dobrze, jak VW Polo 02-09. Co do skór to nie masz racji, bo właśnie koncern VW produkuje 100% skórzane obicia nadal, a takie skajowe wstawki zdarzają się już w BMW, czy Mercedesie. O francuskich autach już nie wspomnę. Nawet były już u królowej lawet czyli Lagunie II, taka lipa na gwoździu. Zresztą o jakości prawdziwej skóry, we francuskich autach, to naprawdę można książkę napisać. Tak, jak mógłbym książkę napisać o Lagunie mojego teścia. Jak się dowiedziałem, że on zamiast Seata Leona, Lagunę II przytargał, to mało nie zemdlałem. potem było już tylko gorzej, same awarie i naprawy, mimo, że naprawdę kupił w Niemczech to auto od dziadka z przebiegiem 135tysk m. Teraz jeździ sprowadzoną i doradzoną przeze mnie Hondą CRV, ze 3 lata i tylko czynności eksploatacyjne wykonuje. Zadowolony, że aż skacze. Ogólnie Honda to teraz robi najlepiej wykonane auta, jako całość. Moja żona ma Accorda 2.2cdti, bardzo dobry, jedyny mankament, że zaczyna rdzewieć. Taki mamy klimat...dużo soli na drogach. Jak napisałem w pierwszym poście, ale widocznie go nie czytałeś. Więc powtarzam. To nie francuskie auta się poprawiły, to auta premium, z Niemiec i Wlk. Brytanii zniżyły loty. Co nie zmienia faktu, że moduły elektroniczne, najlepsze na świecie ma właśnie Audi, które z powodzeniem stosuje Bugatti, Porsche oraz Bentley. Są najlepiej wykonane i zaprojektowane. Odznaczają się największą niezawodnością, szybkością działania i po prostu względną trwałością, gdyż jak wiadomo wszem i wobec, wilgoć, czyli woda nie lubią się z prądem.
8 cze 17:10 | ocena: 100%
Liczba głosów:5
20%
100%
Zgłoś oceń: -1 +1
No photo
~wieśwagen : "To, że 308 podczas testu 100 000 km nigdy nie odmówiło posłuszeństwa, jest sukcesem" -- cha cha no pewnie bo dla wieśwagenów i ich klonów to nieosiągalne aby zrobić 100 tyś i ani razu lawety nie wzywać.....
7 cze 09:19 | ocena: 78%
Liczba głosów:23
78%
100%
Zgłoś oceń: -1 +1

Wpisz komentarz

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo


Twój podpis

Redakcja poleca