Land Rover Discovery 3.0 Si6 - prestiż gwarantowany

Land Rover Discovery 3.0 Si6 - prestiż gwarantowany

Land Rover Discovery 3.0 Si6 jest prestiżowy, luksusowy, choć nieco specyficzny. Na asfalcie cenimy w nim komfort i mocny silnik, w terenie – napęd 4x4 oraz układ Terrain Response 2 . W teście: 340-konny benzyniak z 7 miejscami na pokładzie

  • Czy warto więc zdecydować się na Discovery z benzynowym V6?
  • W wersji HSE są montowane obszerne i wygodne fotele z elektryczną regulacją
  • Discovery jest nie tylko przestronne, lecz także funkcjonalne

Choć dziś diesle są w odwrocie, to zakup dużego i mocnego benzyniaka wcale nie jest łatwy. Weźmy na przykład konkurentów 7-miejscowego Land Rovera Discovery 3.0 V6. Toyota ma w ofercie odświeżonego właśnie Land Cruisera, ale pod jego maską znajdziemy jedynie czterocylindrowego, 177-konnego turbodiesla. Rywal z Audi, model Q7, także jest oferowany wyłącznie z dieslami 3.0 TDI. W XC90, owszem, znajdziemy benzynowe silniki, ale mają one cztery cylindry ustawione w rzędzie. Mercedes oferuje GLS-a (GL po liftingu) z benzynowym V6, ale auto to jest znacznie większe (dł. 5130 mm) i droższe od Land Rovera (ceny od 386 500 zł).

Land Rover Discovery - benzynowe V6 to rzadkość

Czy warto więc zdecydować się na Land Rovera Discovery z benzynowym V6, skoro rywale zrezygnowali ze sprzedaży jednostki tego typu? To zależy, w jakim celu kupujemy ten pojazd. Jeśli szukamy prestiżu, kochamy dźwięk widlastej benzynowej „szóstki”, nie przejmujemy się kosztami zakupu ani eksploatacji, to czemu nie. Przekonać nas może też seryjne pneumatyczne zawieszenie, oferowane wraz z systemem Terrain Response z reduktorem i aktywnym mechanizmem różnicowym.

Pytanie tylko, czy z tych elektronicznych systemów kiedykolwiek skorzystamy. Gdy planujemy potaplać się Disco w błocie lub na bezdrożach, to lepszym wyborem będzie jednak dieslowskie V6. Kosztuje dokładnie tyle, co benzynowy odpowiednik i ma także seryjną pneumatykę oraz reduktor, ale dysponuje momentem 600 Nm już przy 1750 obr./min, który na stromych podjazdach może okazać się nie do zastąpienia.

I choć żaden z silników V6 nie jest superoszczędny, to jednak koszty paliwa w dieslu będą niższe. Wróćmy jeszcze do konkurentów. Żaden z bezpośrednich rywali nie oferuje tak dużej przestrzeni w trzecim rzędzie siedzeń, aczkolwiek gdyby to kryterium miałoby decydować o wyborze auta, to wolelibyśmy GLS-a. Uda siedzącego w nim pasażera spoczywają na siedzisku, podczas gdy w Disco są w powietrzu. Ten detal nabiera dużego znaczenia na długich trasach.

Land Rover Discovery - w sam raz dla aktywnych

Discovery jest nie tylko przestronne, lecz także funkcjonalne. Tylna kanapa przesuwa się w zakresie 16 cm, a trzeci rząd siedzeń dziecinnie łatwo chowa się w podłodze. Po wykonaniu tej czynności mamy do dyspozycji niemal płaską podłogę kufra. Narciarze lub rybacy docenią automatycznie obsługiwaną burtę w bagażniku, która pierwszym ułatwi zmianę butów pod stokiem, a drugim zastąpi krzesełko turystyczne. Jeśli mowa o aktywnych użytkownikach LR, to wielu z nich spodoba się Activity Key (2180 zł), czyli wodoodporny kluczyk w formie opaski na nadgarstku. Ci, którzy planują holować jacht lub przyczepę, docenią w Discovery 3,5-tonowy uciąg.

Land Rover Discovery - to nam się podoba

Świetne osiągi, wysoki komfort, znakomite własności terenowe, przestronna 7-miejscowa kabina, 5 lat gwarancji.

Land Rover Discovery - to nam się nie podoba

Wysoka cena zakupu testowanej wersji, duże zużycie paliwa, słaba widoczność do tyłu, mało intuicyjne multimedia.

Land Rover Discovery - nasza opinia

Przyjemnie jest posłuchać benzynowej „V6-ki”, ale gdybym musiał wybierać: diesel czy benzyna, wziąłbym pierwszy wariant. Koszty eksploatacji są niższe, a przyjemność z jazdy wcale nie gorsza. Większy moment w dieslu daje po prostu większego „kopa”.


Redakcja poleca