Donosiciele czy wybawiciele – jak zareagować na pijanego kierowcę?

Donosiciele czy wybawiciele – jak zareagować na pijanego kierowcę?

Kontrola-trzezwosci-kierowcy foto: Auto Świat
2226c50e-bbe6-40ed-b6aa-4a93f35b1c30 0

Dzwoniący na Policję często dostaje metkę donosiciela. Czy słusznie? A co jeżeli owe „donosicielstwo” uratuje komuś życie?

Czwartek, pierwszy lutego. Autostrada A2. Punkt Poboru Opłat Żdżary w okolicach Konina. Dochodzi godzina dwunasta w południe. Cztery samochody osobowe i jeden dostawczy stoją w kolejce do okienka. Czy w tak statycznej sytuacji może wydarzyć się coś groźnego?

Może.

I nie jest to wybuch zbiornika z paliwem czy eksplozja opony – zagrożenie dosłownie nadjechało z tyłu. Kierujący TIR-em nie użył hamulców, albo przypomniał sobie o nich zdecydowanie za późno. W efekcie staranował czekające do okienka pojazdy.

Przyczyną raczej nie była awaria hamulców – kierowca ciężarówki okazał się kompletnie pijany. Alkomat wykazał trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Kierowca ciężarówki i pasażerowie staranowanych pojazdów mieli ogromne szczęście (w nieszczęściu) ponieważ nikt nie zginął na miejscu, a obrażenia nie zagrażały życiu.

Dziesięć osób zostało rannych, z czego pięć otrzymało pomoc na miejscu zdarzenia, a wymagających hospitalizacji i badań przewieziono do szpitala w Koninie. Wśród wymagających hospitalizacji znalazł się także kierowca TIR-a.

Na poniższym filmie zobaczycie całe zdarzenie, które wygląda jak scena z filmu akcji. Niestety, to się dzieje naprawdę. Film nie został przyspieszony – TIR wjechał w bramki rozpędzony niczym pociąg na przejeździe kolejowym.

Oczywiście, można by było rozważać skalę szkód, gdyby rozpędzona ciężarówka trafiła na więcej oczekujących na wolną drogę lub jadących bardzo powoli pojazdów. My jednak tym razem proponujemy zastanowić się nad tym, czy temu zdarzeniu można było zapobiec.

Tylko jak?

Nie pozwolić kierowcy się napić? To byłoby trudne zadanie. Pić da się przecież nawet w kabinie podczas jazdy. Co więc my, (trzeźwi) kierowcy, możemy zrobić, widząc podejrzanie jadący pojazd, którego tor ruchu i dynamika jazdy wskazują na to, że za kierownicą może siedzieć pijany lub odurzony kierowca?

Niestety, na to pytanie nie ma doskonałej odpowiedzi, ponieważ każde działanie niesie za sobą konkretne ryzyko. Jeżeli w mieście na skrzyżowaniu wysiądziemy z auta, otworzymy drzwi stojącego przed nami pojazdu i spróbujemy odebrać kierowcy kluczyki, możemy zostać np. pobici (przez pijanego kierowcę) albo oskarżeni o zabór mienia.

Z prawnego punktu widzenia sytuacja nie jest jednoznaczna: teoretycznie mamy prawo zatrzymać osobę przyłapaną na przestępstwie („Każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub w pościgu, podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa, jeżeli zachodzi obawa ukrycia się tej osoby, lub nie można ustalić jej tożsamości” art. 243 KPK), ale czy mamy stuprocentową pewność, że kierowca jest pijany, a nie np. zasłabł?

Jeżeli ktoś ma na tyle odwagi i poczucia misji, by dokonać tzw. „ujęcia obywatelskiego”, to powinien liczyć się z tym, że aby zatrzymanie pijanego mogło być tak zakwalifikowane, muszą być spełnione konkretne warunki. Jeżeli do ujęcia dojdzie po pościgu, to pościg ten musi być podjęty niezwłocznie po dokonaniu lub usiłowaniu dokonania przestępstwa i musi być prowadzony nieprzerwanie (nawet jeżeli trwa kilka dni).

Dodatkowo, prawo do ujęcia obywatelskiego przysługuje każdemu obywatelowi pod dwoma warunkami: zaistnienia obawy ukrycia się sprawcy lub braku możliwości ustalenia jego tożsamości. Ujęcie osoby o znanej tożsamości może nastąpić tylko wyjątkowo przy ewidentnych oznakach chęci ukrycia się sprawcy. Jeżeli sprawca znany jest temu, kto go ujął, i nie zachodzi obawa jego ukrywania się, to bezprawiem będzie doprowadzenie sprawcy do komisariatu.

Ujęcie obywatelskie jest możliwe w razie oczywistości przestępstwa i stanowi pozbawienie wolności innej osoby, nie jest to jednak zachowanie bezprawne, gdyż ten, kto ujmuje sprawcę w okolicznościach z art. 243 KPK, działa w ramach ustawowego uprawnienia.

Uprawnieniem do ujęcia obywatelskiego objęty jest każdy – osoba fizyczna bez względu na obywatelstwo, funkcję i stosunek do sprawcy. Po schwytaniu sprawcę należy niezwłocznie oddać w ręce Policji.

I teraz pora na główne ostrzeżenie.

Jeżeli zatrzymanie nie spełnia wymagań z art. 243 KPK, czyli zatrzymany nie popełnił przestępstwa lub można ustalić jego tożsamość lub nie ma obawy co do ukrywania się sprawcy, to osoba zatrzymana może dochodzić (od zatrzymującego) roszczeń z art. 22 i 23 KC, a także może zawiadomić o przestępstwie z art. 189 par. 1 KK („Kto pozbawia człowieka wolności, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat).

Sami widzicie – to nie jest takie proste. Najrozsądniejszym rozwiązaniem wydaje się zaniechanie własnoręcznej interwencji i wezwanie Policji i to jak najszybciej. Aby to zrobić, trzeba jak najdokładniej opisać miejsce, w którym podejrzane auto się aktualnie znajduje i podać kierunek jego jazdy – inaczej policjanci mogą stracić dużo czasu na zlokalizowanie i zatrzymanie niebezpiecznie prowadzącego pojazd kierowcy.

A każda sekunda jazdy samochodu z pijanym kierowcą jest jak lot rakiety z uszkodzonym systemem naprowadzania. Im szybciej nastąpi interwencja Policji, tym krócej pijany kierowca będzie stanowił zagrożenie na drodze.

Użyjemy teraz tego bardzo niezręcznego i często niesłusznie krzywdzącego określenia: donosząc na pijanego kierującego, możemy uratować życie lub zdrowie nie tylko innym uczestnikom ruchu, lecz także samemu pijanemu. Jak można coś takiego nazywać donoszeniem?

Skoro już (mniej więcej) wiemy, co robić, a czego nie, zastanówmy się nad symptomami, które mogą podpowiedzieć, że kierowca jadącego przed nami pojazdu jest pijany lub odurzony. Oto popularne zachowania:

- jazda „wężem” w ramach pasa ruchu,

- zjeżdżanie z właściwego pasa ruchu na pas dla przeciwnego kierunku jazdy,

- długotrwała jazda częściowo na jednym a częściowo na drugim pasie ruchu,

- drastyczne ignorowanie ograniczeń prędkości (jazda ze stałą prędkością niezależnie od warunków i sytuacji drogowej),

- hamowanie bez logicznej przyczyny,

- spychanie z drogi wyprzedzających aut,

- opóźnione ruszanie z miejsca,

- nieużywanie kierunkowskazów,

- bardzo wolna jazda bez logicznego wytłumaczenia.

To tylko oczywiście niektóre z charakterystycznych dla nietrzeźwych kierowców zachowań. Jeżeli je zauważycie, miejcie się na baczności, a już pod żadnym pozorem nie wyprzedzajcie takiego pojazdu!

A jakie są Wasze obserwacje na temat pijanych kierowców? Jakie zachowanie sprawia, że ich rozpoznajecie? Zapraszamy do komentowania.

Polecamy także:
Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Redakcja poleca