Dlaczego silnik bierze olej?

Znaczny ubytek oleju rzadko można uznać za normalny – w takiej sytuacji z reguły masz do czynienia z usterką. Nie lekceważ żadnej z nich, bo może się to zakończyć fatalnie dla silnika i twojego portfela

Ale co to w ogóle znaczy, że silnik „bierze olej”? Przecież wystarczy zajrzeć do instrukcji obsługi pierwszego z brzegu samochodu osobowego, żeby przekonać się, że norma to nawet sporo ponad pół litra na każde 1000 km. Skoro więc sam producent dopuszcza takie zużycie, to nie ma się czym martwić!

Cóż, niestety, z reguły jednak jest. Koncerny motoryzacyjne mogą napisać w instrukcji obsługi wszystko to, co im się żywnie podoba, i... skwapliwie z tej możliwości korzystają. Zapisy dotyczące maksymalnego zużycia oleju na poziomie 0,5-0,7 l/1000 km służą jedynie temu, żeby zabezpieczyć się przed roszczeniami klientów.

Jasne, są i takie jednostki, które ze względu na swoją konstrukcję (tzw. luźne spasowanie) muszą pobierać pewne ilości oleju, ale stosuje się je niemal wyłącznie w autach usportowionych. W „normalnych” warunkach zwiększony apetyt jednostki na olej powinieneś uznać za podejrzany.

Pierwszy powód do niepokoju: silnik nie zużywał środka smarnego, a nagle zaczął. Zanim jednak zaczniesz szukać poważnej usterki, zastanów się, czy nie zmieniłeś stylu jazdy. Może eksploatowałeś auto w długiej trasie i z pełnym obciążeniem lub często na krótkich odcinkach? W takim wypadku niewielki ubytek oleju z reguły nie wskazuje na usterkę. A może zbyt mocno przeciągnąłeś termin wymiany i olej w silniku auta jest już przepracowany bądź rozrzedzony?

Kolejny etap to rzut oka pod samochód, bo duże wycieki może być widać na podłożu. A są i takie wycieki (np. spod uszczelniacza wału; w wyniku których poziom oleju spada, a plam pod autem może nie być! Także dlatego, że w niektórych autach wyciekający olej zbiera się w zakamarkach mat wygłuszających i w osłonie pod silnikiem.

Drugi powód do niepokoju: olej zaczął znikać bezpośrednio po wymianie. W tym wypadku zacznij od sprawdzenia obudowy filtra, bo niechlujny mechanik mógł jej poprawnie nie dokręcić. Często powód jest jednak inny – źle dobrany olej, bo współczesne jednostki napędowe są bardzo wrażliwe na jego parametry. Złota zasada: w razie wątpliwości sprawdź, jakiej klasy olej zaleca producent do danego silnika. Do „starego” motoru warto rozważyć specjalny olej, m.in. mający własności uszczelniające. Pozostałe kwestie (np. zużycie pierścieni, odma) omawiamy w ramkach.

Uwaga: te silniki często biorą olej!

Oto wybrane jednostki napędowe słynące z podwyższonego apetytu na olej. Uwaga: umieszczenie danego motoru na liście nie musi oznaczać, że każdy egzemplarz będzie „żłopał” środek smarny! Często sama wymiana pierścieni nie rozwiązuje problemu z braniem oleju, bo założenie nowych w wyeksploatowanym silniku jest pozbawione sensu! W takim wypadku konieczna jest też obróbka silnika.

Mechanik powinien skontrolować stan gładzi cylindrycznych i – ewentualnie – wykonać obróbkę głowicy. Ceny: orientacyjne, mogą się różnić w zależności od zużycia motoru. Gdy remont jest zbyt drogi, warto rozważyć wymianę jednostki napędowej.

Producent Silnik Powód Koszt
Alfa Romeo (GT, GTV, 156) 2.0 JTS pierścienie ok. 3000 zł
BMW (m.in. E46, E39, E60/61) 2.2, 2.5 i 3.0 R6 (M54) zatkany separator ok. 500 zł
Fiat (m.in. 500, Panda, Stilo, Bravo) 1.4 16V (Fire) luźne spasowanie
Ford (m.in. Focus II, C-Max) 1.8 (Duratec) pierścienie ok. 1800 zł
Grupa PSA (m.in. Peugeot 406, Citr. Xsara) 1.8 (XU7) uszczelniacze zaw. 1000 zł*
Grupa VW (m.in. Audi A4/A6, VW Passat) 1.8/2.0 T(F)SI (EA888) pierścienie ok. 800/4000 zł
Mazda (m.in. RX-8) 1.3 (wankel) typowe dla konstrukcji
Nissan (Almera N16, Primera P12) 1.5/1.8 (QG) pierścienie ok. 3000 zł**
Opel (m.in. Vectra C, Astra G) 1.8 16V (Z18XE) uszczelniacze zaw. 800 zł*
Toyota (m.in. Avensis T22, T25) 1.8 VVT-i pierścienie ok. 3500 zł**

*ze ściągnięciem i profesjonalną obróbką głowicy (m.in. planowanie, prowadnice), niekiedy uszczelniacze da się wymienić bez tego; **montaż tzw. short blocku (kadłub z układem korbowo-tłokowym) wraz z robocizną, cena „zwykłego” remontu będzie inna;

Naszym zdaniem

Każdy silnik bierze olej ale ten apetyt można utrzymać w rozsądnych granicach. Właściwa eksploatacja, poprawny dobór oleju, nieprzeciąganie terminów wymiany – w takich warunkach jednostka bez wady fabrycznej (np. pierścienie, uszczelniacze) powinna zadowolić się co najwyżej... kapką. Silniki „luźne” i sportowe, wankle popijają już znacznie chętniej. Znika ponad litr na 1000 km? To już raczej oznaka awarii.


Popularne komentarze (167)

No photo
~ĘĘ : Cyt.: "może eksploatowałeś auto w długiej trasie i z pełnym obciążeniem lub często na krótkich odcinkach?" - to jest absolutnie użytkowanie niezgodne z przeznaczeniem samochodu! Tak nie wolno! Samochód to nie jest pojazd na długie trasy, absolutnie nie nadaje się do krótkich odcinków, a częste pokonywanie krótkich odcinków oznacza natychmiastowe zarżnięcie silnika! Samochód jak sama nazwa wskazuje powinien "sam chodzić", najlepiej bez obciążenia, na luzie, od czasu do czasu włączyć silnik w garażu i tyle!
26 cze 08:45 | ocena: 89%
Liczba głosów:87
89%
100%
Zgłoś oceń: -1 +1
No photo
~ĘĘ do ~mkopek: Może wystarczy pisać artykuły ze zrozumieniem? Czytelnik wszelkie opisane przyczyny "brania oleju" uzna za ostrzeżenia, wszak mowa w akapicie o "powodach do niepokoju", a jeśli jako przyczynę-ostrzeżenie podaje się normalną eksploatację, to zaczyna to brzmieć zabawnie.

W zasadzie można by ograniczyć pół artykułu do jednego zdania, że jedynym stylem jazdy gwarantującym "nie branie oleju" są średnie trasy bez pełnego obciążenia (cokolwiek oznacza "średnia trasa" i "obciążenie")
26 cze 13:04 | ocena: 90%
Liczba głosów:11
90%
100%
Zgłoś oceń: -1 +1
No photo
~śmieszek : Ahoj!
KIA ceed 1,6 benzyna 126 koni, 2009r, 260 tyś przebiegu i zero dolewek. Silnik konstrukcyjnie jest tak dobry, że zaprojektowano mu 3,3 litra oleju. Gdyby w nim były takie ubytki to na każdym rogu stały by kianki i hultaje, a skoro to się nie dzieje to nie mówcie mi kto ma lepsze silniki KIA/Hyundai czy VW bo to śmiech na sali dolewać w benzynie litr oleju na 1000 kilometrów. Mój samochód miał 7 lat gwarancji jak kupowałem i silnik chodzi dalej jak złoto. Oczywiście można mieć dwa lata gwarancji i reklamę, że olej zmieniaj co 30 tyś (long life) oczywiście dolewając w międzyczasie ok 15 litrów na rok przy tym przebiegu (30 tyś) - hahaha lub normalny samochód z wymianą oleju 15-20 tyś (czyli teoretycznie gorszy) który nie bierze go wcale.

26 cze 08:32 | ocena: 78%
Liczba głosów:47
78%
100%
Zgłoś oceń: -1 +1

Wpisz komentarz

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo


Twój podpis

Redakcja poleca