Nowe radio do samochodu - nie zawsze jest w standardzie

Nowe radio do samochodu - nie zawsze jest w standardzie

Oto nowe radia samochodowe przygotowane przez najbardziej renomowanych producentów. Wbrew pozorom jest jeszcze gdzie montować sprzęt car audio. Nawet w nowych samochodach za ponad 80 000 zł firmowe radio wymaga sporej dopłaty.

  • Nawet w nowych samochodach za ponad 80 000 zł trzeba dodatkowo dopłacić za radio. I to całkiem niemało.
  • Generalnie obowiązuje zasada, że im wyższą wersję wyposażenia wybierzemy tym zwykle mniej trzeba dopłacić za lepiej wyposażony radioodtwarzacz.
  • Samochody oferowane w Polsce zwykle mają bogatsze wyposażenie niż wersje w Niemczech - szczególnie jeśli chodzi o radio

Wydawać by się mogło, że obecnie już mało kto potrzebuje nowe uniwersalne radio samochodowe. W końcu większość nowych samochodów jest już fabrycznie wyposażonych w fabryczny zestaw audio. Oczywiście wciąż jest sporo wyjątków w postaci modeli, do których radio firmowe nie jest montowane standardowo. I wbrew pozorom nie są to jedynie modele dostawcze ale także popularne osobowe takie jak np. najtańsze wersje różnych Dacii, Fiata Pandy, Renault Clio czy Skody Fabia.

Nowe samochody to jednak nie wszystko. Nie sposób zapomnieć o ogromnym rynku samochodów używanych w których z wiekiem zaczynają szwankować różne podzespoły (także sprzęt audio). A to całkiem spory rynek do zagospodarowania nie tylko przez najbardziej renomowanych producentów ale także dziesiątki nieznanych firm car audio z Chin.

Według raportów stowarzyszenia producentów pojazdów (ACEA) oraz firmy Sony wśród 216 milionów samochodów jeżdżących po drogach Europy zaledwie 8 proc. nie zawiera gniazda USB. Za to ponad połowa wciąż nie jest wyposażona w zestaw głośnomówiący Bluetooth. Aż 93 proc. zarejestrowanych w Europie samochodów nie ma odbiornika DAB. Funkcji takich Android Auto Czy CarPlay brakuje zaś aż w 98 proc. pojazdów. Co więcej, wśród wszystkich nowo sprzedanych samochodów w Europie (w 2017 roku) aż 68 proc. dostosowano do wymiany sprzętu na bardziej zaawansowane i lepiej wyposażone zestawy uniwersalne. Na liście popularnych modeli są m.in. Fiat Panda, Citroen C3, Nissan Qashqai, Peugeot 208, Renault Clio, Skoda Octavia czy Volkswagen Golf. Jest zatem gdzie montować nowe urządzenia jakie można kupić w elektromarketach i specjalistycznych sklepach.

Radio Alpine z odbiornikiem DAB - Tomasz Okurowski / Auto Świat

Nie dziwi zatem, że producenci sprzętu audio wciąż pracują nad kolejnymi generacjami radioodbiorników, radioodtwarzaczy czy stacji multimedialnych. Oczywiście muszą się dostosowywać do popularnych trendów, aby zwiększyć atrakcyjność swoich produktów. Stąd coraz łatwiej o nowy sprzęt dostosowany do współpracy ze smartfonami oraz różnymi aplikacjami (np. Facebook, Spotify czy Waze). I co ważne, nowe urządzenia nie są tak drogie jak kiedyś. Obecnie bez trudu można kupić nowoczesne radio multimedialne z dużym dotykowym ekranem w cenie poniżej 1000 zł. Ponad 20 lat temu taka suma wystarczyłaby na radio kasetowe przeciętnej klasy.

Obecnie w sklepach zaczynają dominować uniwersalne radioodtwarzacze pozbawione mechanizmu odtwarzacza płyt CD oraz DVD. Brak kosztownego i dość zawodnego odtwarzacza oznacza zwykle, że radioodbiornik ma znacznie mniejszą (płytszą) obudowę, co bardzo ułatwia instalację w wielu samochodach. Nie trzeba bowiem już umiejętnie upychać wiązek przewodów połączeniowych w ciasnych wnękach montażowych. Łatwiej także zmieścić za radiem dodatkowe akcesoria takie jak adapter do połączenia urządzenia z fabrycznym sterowaniem w kierownicy lub tuż obok niej.

W akcesoria takie jak adaptery tym bardziej warto inwestować, gdyż bardzo poprawiają komfort codziennego użytkowania. By zmienić utwór, stację radiową czy poziom głośności nie trzeba sięgać do radia, gdyż wystarczy użyć przycisków na kierownicy lub wygodnego pilota przymocowanego obok dźwigni kierunkowskazów czy pracy wycieraczek.

Znamienne, że tymi samymi funkcjami radia można sterować także poprzez aplikację w smartfonie. Trudno jednak wyobrazić sobie, żeby korzystanie z aplikacji było równie wygodne i bezpieczne w trakcie jazdy co z kontrolera w kierownicy. To dobry przykład na to, jak chwilowa moda wymusza stosowanie rozwiązań które z prawdziwą funkcjonalnością nie mają nic wspólnego. A wiele wskazuje na to, że zamiast do radia będziemy częściej sięgali po smartfon w samochodzie.

Jakie funkcje powinno zawierać dobre radio samochodowe?

Gniazdo USB

Odtwarzanie plików MP3 i FLAC

Zestaw głośnomówiący Bluetooth

Oddzielny przewodowy mikrofon do Bluetooth

Regulację min. tonów niskich i wysokich

Możliwość sparowania i połączenia dwóch telefonów naraz

Wyjście do podłączenia subwoofera

Wzmacniacz o mocy maksymalnej nie niższej niż 4x40 W

Możliwość współpracy ze sterowaniem w kierownicy

Tuner cyfrowego radia DAB+

Radio z zestawem głośnomówiącym Bluetooth – uwaga na mikrofon

Coraz więcej radioodtwarzaczy jest wyposażonych w zestaw głośnomówiący Bluetooth. Mało kto przy tym zwraca uwagę na jedno istotne rozwiązanie – mikrofon do prowadzenia rozmów. W tańszym sprzęcie mikrofon jest wbudowany w panel przedni. To oznacza, że jeśli sprzęt będzie zainstalowany nisko w konsoli, to wówczas nasz rozmówca będzie nas słabo słyszał. Lepszym rozwiązaniem są mikrofony przewodowe, które można umieścić np. na przednim słupku jak najbliżej głowy kierowcy. Osobne mikrofony stosuje się w nieco droższych radiach (w cenie od ok. 400 zł wzwyż).

Radio z zestawem Bluetooth - uwaga na mikrofon w panelu - Sony / sony;

Radio z cyfrowym odbiornikiem DAB to przyszłościowa inwestycja

Powoli ale sukcesywnie powiększa się oferta sprzętu samochodowego wzbogaconego o odbiornik cyfrowego radia DAB+. Trudno się dziwić, gdyż w naszym kraju stopniowo zwiększa się zasięg emisji DAB+. Do 2020 roku zasięg ma objąć cały kraj. Obecnie obejmuje już kilkanaście regionów wokół największych polskich miast. To oznacza, że inwestując w nowy sprzęt warto uwzględnić także tuner DAB. Trzeba jednak pamiętać o jednym – aby odbierać cyfrowe radio potrzebna jest także odpowiednia antena samochodowa. Uwaga na sprzęt sprowadzany z zagranicy, gdyż może nie odbierać polskich rozgłośni. W Polsce stosuje się bowiem nowszy system DAB+ a nie zwykły DAB.

Z odtwarzacza płyt CD można zrezygnować

Coraz bardziej wyraźnie maleje zainteresowanie radioodtwarzaczami płyt CD. I to na tyle, że nabywcy chętniej wybierają radioodbiorniki bez mechanizmu odtwarzacza płyt mimo bardzo zbliżonej ceny do wersji z CD. Nie dziwi zatem, że producenci konsekwentnie ograniczają ofertę modeli dostosowanych do odtwarzania płyt. Wkrótce przed nami może być już ostatnia okazja do zakupu odpowiedniego sprzętu w którym odtworzymy nie tylko kolekcję muzyki ale także audiobooków (chętnie używane przez rodziców często podróżujących z dziećmi). Trzeba się także liczyć z tym, że z czasem naprawa uszkodzonego odtwarzacza płyt CD będzie nieopłacalna. W cenie naprawy będziemy mieć bowiem nowe urządzenie.

Z odtwarzacza CD mozna zrezygnować - Tomasz Okurowski / Auto Świat

Radio z Bluetooth – współpraca z aplikacjami i dwoma telefonami

Nowoczesne radio powinno współpracować jednocześnie z dwoma telefonami (np. służbowym i prywatnym). Jest to możliwe dzięki funkcji, która zależnie od producenta jest określana jako Multipoint, Dual BT, 2 Phones. Dzięki niej oba telefony są równocześnie sparowane. Gdy oba jednocześnie zadzwonią to wówczas odbierana jest rozmowa z tego telefonu, który określiliśmy jako główny.

Bardzo modne staje się także rozwiązanie współpracy radia z aplikacją w telefonie. Poprzez program w telefonie możemy zmienić ustawienia korekcji dźwięku, wybrać nagranie czy stację radiową. Aplikacje przydają się także do segregowania nagrań w pamięci telefonu, głosowego odczytu odebranych wiadomości SMS czy poczty email.

Nie każdy samochód ma radio w standardzie!

Nawet w nowych samochodach za ponad 80 000 zł trzeba dodatkowo dopłacić za radio. I to całkiem niemało. Ponad 1200 zł trzeba zostawić w salonie Mercedesa za sprzęt, który pod względem możliwości jest porównywalny z uniwersalnymi radioodbiornikami za ok. 250 zł. Mercedes nie jest jednak rekordzistą. Część producentów oferuje fabryczne radioodbiorniki tylko w odpowiednich pakietach. W przypadku Renault Kangoo Life pakiet złożony z prostego radia i manualnej klimatyzacji to wydatek 2990 zł. Niemal dwa razy więcej wymaga Peugeot. Doposażenie najtańszej wersji modelu 301 o radioodbiornik CD MP3 wymaga aż 5200 zł dopłaty (w cenie uwzględniono także klimatyzację). Na tym nie koniec niespodzianek.

Nie każdy samochod ma radio - nowy Volkswagen Polo z rynku niemieckiego - Volkswagen / Volkswagen

Wybór wersji samochodu ma spory wpływ na sprzęt audio. W najtańszych odmianach Dacii Duster, Logan czy Sandero radio fabryczne jest w ogóle niedostępne. U Citroena radio otrzymamy bez dopłaty o ile zdecydujemy się na C-Elysee z dieslem. W przypadku najtańszej odmiany z silnikiem benzynowym trzeba dopłacić 1200 zł za sprzęt.

Generalnie obowiązuje zasada, że im wyższą wersję wyposażenia wybierzemy tym zwykle mniej trzeba dopłacić za lepiej wyposażony radioodtwarzacz. Warto także pamiętać o tym, że zazwyczaj dodatkowe zestawy głośników firmowane przez najbardziej znanych producentów (np. Bose, Canton, Dynaudio, JBL) oferowane są tylko w droższych odmianach wyposażeniowych.

Co ciekawe samochody oferowane w Polsce zwykle mają bogatsze wyposażenie niż wersje w Niemczech. Dobrym przykładem jest m.in. Volkswagen. W Niemczech można zamówić np. Polo z ogromną zaślepką na radio. W Polsce Polo jest zaś standardowo wyposażone w bazowy radioodbiornik. Podobnie jest w przypadku m.in. Mercedesa Sprintera.


Redakcja poleca