Jak jeżdzić kiedy mgła i pada deszcz?

Jak jeżdzić kiedy mgła i pada deszcz?

Złota polska jesień, czy plucha i szaruga – w listopadzie warunki do jazdy bywają naprawdę trudne. Szybko robi się ciemno, często pojawiają się mgły, a drogi są śliskie. Radzimy, na co uważać i jak unikać typowych zagrożeń

  • Świateł przeciwmgłowych używać nie trzeba, ale w trudnych warunkach naprawdę warto
  • Dzikie zwierzęta często na drodze pojawiają się stadami – jeśli widzisz jedno, zwolnij i uważaj!
  • Jesienią jeździ się naprawdę ciężko i nieprzyjemnie

Według oficjalnych policyjnych statystyk październik na polskich drogach jest najniebezpieczniejszym miesiącem w roku, ale i w listopadzie wypadków jest ponadprzeciętnie dużo. Warto wiedzieć, że w październiku ryzyko wypadku jest niemal dwa razy wyższe niż np. w grudniu. W ubiegłym roku policjanci odnotowali w październiku niemal 3300 wypadków, podczas gdy w styczniu było ich „tylko” 1800! Nie dzieje się tak bez powodu – jesienne miesiące obfitują w warunki, które utrudniają jazdę, a w dodatku kierowcy z reguły po lecie mają jeszcze uśpioną czujność.

Kiedy robi się ciemno, zimno i ślisko, nie dość, że wydłużają się drogi hamowania, to na dodatek później mamy szansę dostrzec przeszkodę, a często poruszamy się z wyższymi prędkościami, do czego przyzwyczailiśmy się latem. Na wypadki szczególnie narażeni są w takich warunkach piesi – noszenie odblasków w czasie jesiennej szarugi naprawdę zwiększa szanse na to, że kierowca w porę zauważy pieszego i zahamuje. Warto wiedzieć, że poza terenem zabudowanym nawet przepisowo jadący kierowca (poruszający się z prędkością 90 km/h) pokonuje w ciągu sekundy ponad 25 m – to niewiele mniej niż w przeciętnym kilkuletnim aucie wynosi zasięg świateł mijania!

Pieszego z odblaskami widać już nawet z ponad 150 m, czyli z co najmniej sześciokrotnie większej odległości. Odblaski nie są tylko dla dzieci, lecz dla każdego, kto po zmroku porusza się po drodze. Za brak odblasków pieszemu poruszającemu się po drodze poza obszarem zabudowanym grozi mandat w wysokości 100 zł. W ubiegłych latach policjanci wystawili nawet ponad 20 tys. takich mandatów rocznie! To, że od miesięcy trwa strajk policji i mandatów będzie zapewne w tym roku nieco mniej, nie znaczy, że warto ryzykować!

A skoro już przy mandatach jesteśmy – jak co roku początek listopada to okres wzmożonej aktywności służb nadzorujących ruch. Nie bez powodu – tradycyjne wyjazdy na groby z okazji Wszystkich Świętych oznaczają większy niż zwykle ruch, a po drogach poruszać się też będzie mnóstwo „niedzielnych kierowców”. Policjanci, nawet ci biorący udział w strajku, i tak pojawią się na ulicach i w przypadku poważniejszych wykroczeń nie ma co liczyć na ich pobłażliwość. Strażnicy miejscy pilnujący porządku przy cmentarzach nie strajkują, więc taniej jest zapłacić za płatny parking niż ryzykować mandat.

Naszym zdaniem

Jesienią jeździ się naprawdę ciężko i nieprzyjemnie. Trzeba szybko przywyknąć do tego, że krócej jest jasno, a droga może gwałtownie zrobić się śliska. Dobre, sprawne światła (przede wszystkim mijania, bo przeciwmgłowe nie są obowiązkowe) i odpowiednie opony – koniecznie zimowe lub całoroczne – to podstawa, jednak nie zastąpią one ostrożności i zdrowego rozsądku.


Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Redakcja poleca